Przez wiele lat depresję traktowano jako jedno zaburzenie psychiczne, którego objawy i mechanizmy są podobne u wszystkich pacjentów. Współczesna psychiatria coraz wyraźniej pokazuje jednak, że depresja nie ma jednego oblicza. Osoby z tą samą diagnozą mogą doświadczać zupełnie innych objawów, a u podłoża ich trudności mogą leżeć odmienne mechanizmy biologiczne i psychologiczne.
To właśnie z tego przekonania wyrosła koncepcja biotypów depresji, która jest jednym z najbardziej obiecujących kierunków rozwoju psychiatrii precyzyjnej.
Czym są biotypy depresji?
Biotypy depresji to sposób klasyfikowania zaburzenia na podstawie tego, jak funkcjonują sieci mózgowe odpowiedzialne za emocje, motywację, uwagę, reakcję na zagrożenie czy kontrolę poznawczą. Zamiast skupiać się wyłącznie na objawach zgłaszanych przez pacjenta, badacze próbują zrozumieć, jakie procesy zachodzą w mózgu i które z nich odgrywają najważniejszą rolę w rozwoju choroby.
Do takich analiz wykorzystuje się nowoczesne metody neuroobrazowania, pozwalające obserwować współpracę różnych obszarów mózgu. Dzięki temu możliwe jest identyfikowanie charakterystycznych wzorców aktywności neuronalnej, które mogą odpowiadać za różne postacie depresji.
Ta sama diagnoza, różne doświadczenia
Coraz więcej badań wskazuje, że pod wspólną nazwą „depresja” kryją się bardzo różne doświadczenia pacjentów.
U jednej osoby mogą dominować uporczywe ruminacje, czyli powracające negatywne myśli i trudność w oderwaniu się od nich. Ktoś inny będzie przede wszystkim zmagał się z nasilonym lękiem, nadmierną czujnością i unikaniem sytuacji wywołujących stres.
Są również osoby, u których najbardziej dokuczliwym objawem jest anhedonia, czyli utrata zdolności odczuwania przyjemności. Nawet aktywności, które wcześniej sprawiały radość, przestają dawać satysfakcję. Tego rodzaju objawy wiążą się z zaburzeniami funkcjonowania układu nagrody w mózgu.
U części pacjentów dominują natomiast trudności poznawcze – problemy z koncentracją, pamięcią, podejmowaniem decyzji czy planowaniem codziennych działań. Inni doświadczają przede wszystkim przeciążenia emocjonalnego oraz trudności z regulacją uwagi.
Choć wszystkie te osoby mogą otrzymać tę samą diagnozę depresji, ich sposób przeżywania choroby i mechanizmy odpowiedzialne za jej rozwój mogą być zupełnie różne.
W stronę psychiatrii precyzyjnej
Lepsze poznanie biotypów depresji jest jednym z fundamentów rozwijającej się psychiatrii precyzyjnej. Jej celem jest odejście od modelu, w którym wszyscy pacjenci leczeni są w podobny sposób, na rzecz terapii lepiej dopasowanej do indywidualnych potrzeb.
W przyszłości identyfikacja dominujących mechanizmów odpowiedzialnych za objawy może pomóc lekarzom w trafniejszym doborze psychoterapii, farmakoterapii oraz innych metod leczenia. Oznacza to większą szansę na skuteczną pomoc już na początku terapii oraz ograniczenie konieczności wielokrotnej zmiany sposobu leczenia.
Co oznacza to dla pacjentów?
Badania nad biotypami depresji wciąż trwają i nie są jeszcze elementem rutynowej diagnostyki klinicznej. Już dziś jednak zmieniają sposób myślenia o depresji. Pokazują, że nie jest ona jedną chorobą przebiegającą w taki sam sposób u wszystkich osób, lecz złożonym zaburzeniem o wielu możliwych mechanizmach.
To ważna wiadomość zarówno dla pacjentów, jak i ich bliskich. Pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego objawy depresji mogą wyglądać bardzo różnie oraz dlaczego jedna metoda leczenia nie zawsze przynosi takie same efekty u każdego chorego.
Rozwój badań nad biotypami depresji daje nadzieję, że w najbliższych latach leczenie będzie coraz bardziej spersonalizowane, a tym samym skuteczniejsze i lepiej odpowiadające na potrzeby konkretnych pacjentów.
Źródło: program „Pytanie na śniadanie”, TVP2 2026, z udziałem dr. hab. Sławomira Murawca (Rzecznika prasowego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego), Anny Morawskiej-Borowiec (Prezes Fundacji Twarze Depresji) oraz Miki Urbaniak – ambasadorki kampanii Twarze Depresji.